Zaczęło się od kradzieży w sklepie w Burzynie, w którym mężczyzna ukradł piwo i papierosy, a następnie odjechał samochodem. Powiadomiona przez właścicielkę policja rozpoczęła poszukiwania niebieskiego wozu. Kiedy go namierzyli funkcjonariusze próbowali zatrzymać kierowcę do kontroli, ale ten zignorował polecenia i zaczął uciekać. Przy polu kukurydzy porzucił pojazd, rozebrał się do naga i schował na polu uprawnym. Wprawdzie przez chwilę zniknął policjantom z pola widzenia, ale ci postanowili się nie poddawać. Zatrzymali przejeżdżający nieopodal zestaw i poprosili kierowcę o możliwość skorzystania z naczepy, którą użyli jako punkt obserwacyjny. Pomysł okazał się być przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”, bo rzeczywiście uciekiniera dostrzegli i zatrzymali.
Jak ustalono 37-latek miał powody do ucieczki, gdyż był poszukiwany do odbycia kary roku i 2 miesięcy za kradzież z włamaniem.
Źródło: KMP Łomża










