Kierowca kontra prawa fizyki – betonomieszarka położona na zjeździe z S19 na autostradę A4

Kierowca kontra prawa fizyki – betonomieszarka położona na zjeździe z S19 na autostradę A4

Wczoraj w godzinach popołudniowych doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego w miejscowości Świlcza, na zjeździe z trasy ekspresowej S19 na autostradę A4. 46-letni kierowca betonomieszarki stracił panowanie nad pojazdem, który przewrócił się na bok, uszkadzając jezdnię, oznakowanie oraz bariery energochłonne. Na szczęście, w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.

Tradycyjnie, w komentarzu policji pojawiła się dobrze znana formułka o „niedostosowaniu prędkości do warunków jazdy”. Kierowca został ukarany mandatem. Ale czy to wyjaśnienie naprawdę oddaje istotę sprawy?

Betonomieszarki to pojazdy o szczególnych właściwościach, które sprawiają, że są wyjątkowo podatne na wywrócenie – szczególnie na ciasnych zakrętach węzłów drogowych, takich jak ten w Świlczy. Te pojazdy mogą ważyć nawet 30 ton i są wyposażone w obracający się bęben z półpłynnym betonem, który podczas jazdy zachowuje się jak ruchomy ładunek. Pod wpływem sił odśrodkowych beton może przesunąć środek ciężkości pojazdu, powodując jego destabilizację.

Co więcej, betonomieszarki mają wysoki środek ciężkości oraz stosunkowo wąski rozstaw kół w stosunku do swojej masy i wysokości. To oznacza, że nawet przy prędkości nominalnie „dozwolonej”, pokonywanie ostrego zakrętu lub estakady może skutkować przewróceniem, jeśli np. beton w bębnie nie jest równomiernie rozłożony.

Mimo to, zamiast pochylić się nad techniczną analizą przyczyn takich zdarzeń, zbyt często słyszymy prostą i wygodną diagnozę: „niedostosowanie prędkości”. Tymczasem zrozumienie rzeczywistej mechaniki wypadków z udziałem betonomieszarek może być kluczem do poprawy bezpieczeństwa – nie tylko dla kierowców, ale też dla wszystkich użytkowników dróg.

Źródło: Policja

Sprawdź także