Kompletnie pijany kierowca ciężarówki próbował wjechać do Polski przez przejście w Koroszczynie

Kompletnie pijany kierowca ciężarówki próbował wjechać do Polski przez przejście w Koroszczynie

To cud, że tym razem nic nikomu się nie stało. Policjanci z komisariatu w Terespolu zatrzymali 43-letniego obywatela Białorusi, który kierował ciężarówką mając w organizmie niemal trzy promile alkoholu. W takim stanie wjechał na plac terminala w Koroszczynie i zanim został skontrolowany, zdążył wyrządzić szkody, które od razu zwróciły uwagę funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej.

Służby szybko wyłapały nietrzeźwego kierowcę

Cała sytuacja miała miejsce w miniony poniedziałek. Funkcjonariusze KAS zauważyli, że kierowca Mercedesa zachowuje się nienaturalnie i może być nietrzeźwy. Wezwany na miejsce patrol policji potwierdził ich przypuszczenia — badanie alkomatem wykazało prawie trzy promile alkoholu. To poziom, przy którym osoba praktycznie traci panowanie nad własnym ciałem, ma poważne zaburzenia równowagi i refleksu, a często zapada w sen. Mimo to mężczyzna wciąż prowadził wielotonowy zestaw.

Uszkodzenia infrastruktury i interwencja służb

Z ustaleń policjantów wynika, że zanim został zatrzymany, 43-latek uszkodził element infrastruktury terminala oraz najechał na inny pojazd ciężarowy. Dopiero interwencja służb zakończyła jego niebezpieczną jazdę.

Zatrzymanie i konsekwencje prawne

Kierowca trafił do policyjnego aresztu i usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Od mężczyzny zabezpieczono gotówkę na poczet przyszłych kar. Policjanci, ze względu na rażące naruszenie porządku publicznego, wystąpili również do Straży Granicznej o wszczęcie procedury zobowiązania go do powrotu do kraju pochodzenia. Postępowanie administracyjne już trwa. Jak podkreśla nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, to już ósmy przypadek od początku sierpnia, gdy bialscy funkcjonariusze wnioskują o wydalenie cudzoziemca z Polski w związku z zagrożeniem, jakie stwarzał.

Każdy przypadek jest niebezpieczny

Choć przypadki nietrzeźwych kierowców ciężarówek nie są częste, każdy z nich niesie ogromne ryzyko. Wielu zatrzymanych twierdzi później, że „czuli się dobrze” albo „to było tylko parę drinków”. Tymczasem prowadzenie pojazdu ważącego kilkadziesiąt ton w takim stanie może doprowadzić do katastrofy drogowej. Tym razem szybka reakcja służb sprawiła, że niebezpieczna sytuacja zakończyła się, zanim kierowca zdążył wyjechać na drogę publiczną.

Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)

Sprawdź także