Nie ma jeszcze 23 lat, a już przejechał ponad 100 tysięcy kilometrów za kierownicą ciężarówki. Dla Wojtka to nie tylko liczba, ale przede wszystkim realizacja jednego z pierwszych marzeń – jeszcze jako nastolatek obiecał sobie, że chce być zawodowym kierowcą i spełnia tę obietnicę krok po kroku.
O jego pierwszych krokach za kierownicą pisaliśmy już tutaj: Wojtek zawodowo ciężarówką zaczął jeździć w wieku 19 lat…
Droga do 100 tysięcy
Kiedy w wieku 19 lat rozpoczął pracę jako kierowca, kontynuował rodzinne tradycje. Każdą trasę dokładnie notował i zliczał kilometry – tak, jak doradził mu ojciec. Niedawno, podsumowując licznik, zdał sobie sprawę, że przekroczył barierę 100 tys. km. – Sam nie wiem, kiedy to tak szybko minęło – przyznaje z uśmiechem.
Choć dla wielu rówieśników świat transportu wydaje się zbyt wymagający, Wojtek pokazuje, że w młodym wieku można być nie tylko ambitnym, ale też odpowiedzialnym.

Na czym polega jego codzienna praca?
Wojtek obecnie jeździ solówką w transporcie krajowym. Zajmuje się głównie przewozem towarów pomiędzy magazynami i klientami, często realizując kilka kursów dziennie. To oznacza nie tylko prowadzenie ciężarówki, ale też planowanie trasy, manewrowanie w wąskich ulicach, pilnowanie czasu pracy i dbanie o terminowe dostawy. Sam przyznaje, że właśnie te codzienne wyzwania uczyniły go bardziej doświadczonym kierowcą – dziś potrafi szybciej ocenić sytuację na drodze, znaleźć objazd czy poradzić sobie w nieprzewidzianych okolicznościach.
– Na początku byłem świeżakiem, teraz mam już swoje sposoby – wiem, którędy pojechać, gdzie uważać, jak podjechać do rampy czy jak ominąć korki – opowiada.

Krok po kroku, bez pośpiechu
Wojtek planuje dalszy rozwój – chce zdobyć uprawnienia C+E i usiąść za kierownicą zestawu z przyczepą. Nie spieszy się jednak z wejściem w transport międzynarodowy. – Najpierw kraj, dopiero później międzynarodówka – mówi stanowczo. Dla niego doświadczenie i nauka zawodu są ważniejsze niż szybkie skoki w karierze.

Pasja na dwóch kółkach
Nie samą ciężarówką Wojtek żyje. Drugą jego pasją są rowery – często zabiera je w trasę i wykorzystuje każdą okazję, by choć przez chwilę pojeździć. Bierze także udział w zawodach. Reprezentował już dwukrotnie swoją firmę w Mistrzostwach Polski Kierowców Zawodowych w Skwierzynie, które odbywają się właśnie w formule rowerowej, zajmując wysokie miejsca.

Wsparcie dziewczyny
Na swojej drodze Wojtek może liczyć także na wsparcie Natalii, swojej dziewczyny. – Rozmawialiśmy o tym, że kiedyś będę jeździł w międzynarodówce. Powiedziała, że mnie w tym wesprze i żebym realizował swoje marzenia – wspomina. To daje mu dodatkową motywację i poczucie, że nie jest sam w swoich planach.

Cel: milion kilometrów
Sto tysięcy kilometrów to dopiero początek. Wojtek już teraz jasno mówi, że kolejnym celem jest milion przejechanych kilometrów ciężarówką. Patrząc na jego determinację, pasję i poukładane podejście do zawodu – można być pewnym, że to marzenie także stanie się rzeczywistością.

Wojtek, tak trzymaj 🙂










