O krok od tragedii w Sokółce. Ciężarówka zderzyła się z pociągiem na niestrzeżonym przejeździe

O krok od tragedii w Sokółce. Ciężarówka zderzyła się z pociągiem na niestrzeżonym przejeździe

Do groźnego zdarzenia doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Sokółce (woj. podlaskie), w rejonie ul. Kresowej. Ciężarówka przewożąca żwir wjechała wprost pod nadjeżdżający pociąg pasażerski relacji Czyżew – Kuźnica Białostocka. Siła zderzenia była tak duża, że skład częściowo się wykoleił, uszkadzając sieć trakcyjną i słupy energetyczne.

Kierowca ciężarówki został przewieziony do miejscowego szpitala. Był przytomny, wyszedł z kabiny o własnych siłach, a badanie potwierdziło, że w chwili kolizji był trzeźwy. W pociągu znajdowało się siedmiu pasażerów oraz dwie osoby z obsługi – żadna z tych osób nie odniosła obrażeń.

Na miejscu interweniowało sześć zastępów straży pożarnej, policja, pogotowie oraz służby kolejowe i energetyczne. Ruch na trasie został całkowicie wstrzymany, a dla podróżnych wprowadzono komunikację zastępczą. Przywrócenie normalnego kursowania pociągów może potrwać nawet kilkanaście godzin.

Niestrzeżone przejazdy – śmiertelne pułapki na polskich drogach

Zdarzenie w Sokółce to niestety kolejny przykład niebezpieczeństwa związanego z niestrzeżonymi przejazdami kolejowymi. Według danych Urzędu Transportu Kolejowego, co roku dochodzi na nich do dziesiątek wypadków, z których wiele kończy się tragicznie. Ich główne przyczyny to:

  • ignorowanie znaku „STOP” i innych znaków drogowych przez kierowców,
  • brak sygnalizacji świetlnej i szlabanów, co utrudnia ocenę nadjeżdżającego pociągu,
  • słaba widoczność – np. zarośla lub zakręty ograniczające pole widzenia,
  • rutyna kierowców, którzy codziennie pokonują te same trasy i przestają zachowywać ostrożność.

Eksperci podkreślają, że pociąg nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu – droga hamowania może wynosić nawet 800–1000 metrów. Dlatego to kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza na przejazdach pozbawionych zapór.

Kto zawinił?

Na podstawie dostępnych informacji można przypuszczać, że odpowiedzialność za zdarzenie w Sokółce ponosi kierowca ciężarówki, który najprawdopodobniej nie zachował należytej ostrożności podczas wjeżdżania na przejazd. Jak wynika z pierwszych ustaleń, był to przejazd niestrzeżony – bez zapór i sygnalizacji świetlnej, ale oznakowany znakiem „STOP”.

W takich przypadkach obowiązek zatrzymania się i upewnienia, czy nie nadjeżdża pociąg, spoczywa wyłącznie na kierowcy pojazdu drogowego. Mimo że mężczyzna był trzeźwy, to mógł zignorować obowiązek zatrzymania się przed torami lub ocenił sytuację zbyt pochopnie. Ostateczne ustalenie winy należy do policji i prokuratury.

Apel o rozsądek i inwestycje

Polskie Linie Kolejowe regularnie modernizują przejazdy, instalując systemy sygnalizacji lub budując wiadukty. Jednak przy ponad 11 tys. przejazdów w kraju, w tym kilku tysiącach niestrzeżonych, proces ten jest długotrwały i kosztowny. Dlatego najważniejszym czynnikiem bezpieczeństwa wciąż pozostaje czujność kierowców i przestrzeganie przepisów.

Wypadki takie jak ten w Sokółce pokazują, że chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje, nie tylko dla kierowcy, ale i dla pasażerów kolei” – przypominają przedstawiciele kampanii społecznych na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Źródło: Policja

Sprawdź także