Miniony weekend był bardzo pracowity dla funkcjonariuszy Straży Granicznej na Podkarpaciu, gdyż udaremnili oni aż 4 próby przekroczenia granicy kradzionymi samochodami.
Najczęściej funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzając pojazdy pod kątem ich legalnego pochodzenia wykrywają ingerencję w numer VIN, ale czasami poszczególne elementy pojazdu nie odpowiadają tym, które powinny znajdować się w konkretnym egzemplarzu. Zachodzi wówczas podejrzenie, że są to części pochodzące z pojazdów wcześniej skradzionych w związku z czym procedura polega na zatrzymaniu samochodu i wszczęciu procedur, która mają na celu wyjaśnienie danej sytuacji.
I właśnie numer VIN, który został wcześniej zeszlifowany i zastąpiony innym w dostawczym Mercedesie z roku 2023 wpędził ukraińskiego kierowcę w kłopoty. Okazało się bowiem, że Sprinter o szacunkowej wartości 200 tys. zł został utracony na terytorium Holandii niespełna dwa miesiące temu.
Również na przejściu w Medyce pojawiła się ciężarówka. Autem o szacunkowej wartości 35 tys. złotych podróżował 39-letni obywatel Ukrainy. Funkcjonariusze ustalili, że pojazd został skradziony na terytorium Wielkiej Brytanii, a międzynarodowe poszukiwania w jego sprawie prowadził Interpol.
Do tego w Korczowej zatrzymano BMW X1 z 2019 r. oraz pojazd marki Hyundai.
Źródło: Bieszczadzki Oddział SG










