Wypadek na przejściu pieszo-rowerowym w Jaworznie zakończył się poważnymi obrażeniami 11-letniego rowerzysty. Chłopiec zderzył się z autobusem komunikacji miejskiej. Zdarzenie ponownie zwraca uwagę na zasady pierwszeństwa i obowiązki rowerzystów.
Chociaż oba miejsca mogą znajdować się bezpośrednio obok siebie, obowiązują na nich zupełnie inne przepisy. Czy wszyscy uczestnicy ruchu dobrze je znają?
Do zdarzenia doszło 30 października około godziny 15.00 na ulicy Katowickiej w Jaworznie. Jak informuje miejscowa policja, 11-letni chłopiec jechał rowerem chodnikiem w kierunku ulicy Armii Krajowej. W tym samym kierunku poruszał się autobus komunikacji miejskiej.
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy chłopiec najprawdopodobniej wjechał rowerem na oznakowane przejście dla pieszych i uderzył w bok autobusu. Z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Policja przekazała, że miał kask ochronny i kartę rowerową. Kierowca autobusu był trzeźwy.
Okoliczności wypadku są wyjaśniane przez policjantów.
Przejście pieszo-rowerowe – jakie przepisy obowiązują?
Na policyjnych fotografiach widać, że w miejscu zdarzenia znajduje się zarówno przejście dla pieszych, jak i wydzielona część przeznaczona dla rowerzystów. To ważne rozróżnienie, ponieważ korzystanie z tych dwóch elementów infrastruktury odbywa się na zupełnie innych zasadach.
Zgodnie z art. 26 ust. 3 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym kierującemu pojazdem zabrania się jazdy wzdłuż po przejściu dla pieszych. Rowerzysta, który chce skorzystać ze zwykłej zebry, musi zejść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę jezdni.
Nie zmienia tego ani posiadanie karty rowerowej, ani wiek rowerzysty. Karta rowerowa uprawnia do samodzielnego poruszania się rowerem po drogach, ale nie zwalnia z przestrzegania zasad dotyczących przejść dla pieszych.
Kiedy rowerzysta ma pierwszeństwo?
Inaczej wygląda sytuacja na przejeździe dla rowerzystów. W tym miejscu rowerzysta może przejechać przez jezdnię, korzystając z wyznaczonej dla niego części drogi.
Zasady pierwszeństwa określa art. 27 Prawa o ruchu drogowym. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, musi zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się już na przejeździe.
Nie oznacza to jednak, że rowerzysta ma bezwarunkowe pierwszeństwo w każdej sytuacji. Sam fakt zbliżania się do przejazdu nie uprawnia go do wjechania bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd bez upewnienia się, że może bezpiecznie wykonać taki manewr.
Warto również pamiętać, że kierowca samochodu lub autobusu nie może ignorować rowerzysty znajdującego się na przejeździe. Obowiązek zachowania szczególnej ostrożności dotyczy obu stron ruchu drogowego.
Rowerzysta musi korzystać z wyznaczonej infrastruktury
Przepisy nakładają na rowerzystów obowiązek korzystania z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się poruszają.
W praktyce oznacza to, że jeśli obok chodnika znajduje się dostępna droga dla rowerów, rowerzysta powinien z niej korzystać. Nie może dowolnie wybierać chodnika, a następnie przejeżdżać przez zebrę, jeśli obok wyznaczono odpowiednią infrastrukturę.
To kolejny element, o którym warto przypominać najmłodszym użytkownikom dróg. Znajomość zasad dotyczących pierwszeństwa to tylko część wiedzy potrzebnej do bezpiecznego poruszania się rowerem.
Wina przepisów czy brak znajomości zasad?
Wypadek w Jaworznie jest kolejnym przykładem zdarzenia, które powinno skłonić do rozmowy o bezpieczeństwie na przejściach i przejazdach rowerowych. Nie chodzi przy tym wyłącznie o dzieci. Również dorośli uczestnicy ruchu nie zawsze prawidłowo interpretują zasady pierwszeństwa.
Często można spotkać się z przekonaniem, że rowerzysta ma pierwszeństwo zawsze wtedy, gdy znajduje się w pobliżu przejścia lub przejazdu. Tymczasem przepisy są bardziej szczegółowe i uzależniają obowiązki kierujących od konkretnego miejsca oraz sytuacji na drodze.
Oczywiście nie można na podstawie samego policyjnego komunikatu przesądzać o odpowiedzialności za wypadek w Jaworznie. Ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia należy do policji.
Pozostaje jednak pytanie, które warto postawić szerzej: czy problemem są niejasne przepisy, ich niewystarczająca znajomość, czy może zbyt mała ostrożność uczestników ruchu?
Źródło: Policja










