Kierowcy ciężarówek przyłapani na nagminnym niestosowaniu się do znaku B-17

Kierowcy ciężarówek przyłapani na nagminnym niestosowaniu się do znaku B-17

O tzw. niedzielnych kierowcach słyszymy zazwyczaj, gdy dochodzi do jakiejś kuriozalnej sytuacji na drodze, np. jazdy pod prąd. Niemniej tym mianem określamy osoby, które sporadycznie wsiadają za kierownicę i dlatego ich technika jazdy i znajomość przepisów, najoględniej mówiąc nie są na najwyższym poziomie. Teoretycznie na drugim biegunie powinni znaleźć się kierowcy zawodowi, którzy na drogach spędzają większość życia. Z tym tylko, że jak pokazuje sytuacja, która miał miejsce w Wadowicach nie zawsze tak jest.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego wspólnie z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei oraz przedstawicielem Polskich Kolei Państwowych realizowali działania pn. „Bezpieczny przejazd – Szlaban na ryzyko”. Akcja miała charakter edukacyjny, ale przy okazji wyszło na jaw, że kierowcy ciężarówek nagminnie ignorowali znak B-17, który zakazuje wjazdu pojazdom, których długość przekracza podaną na tablicy wartość. Na ul. Legionów, na przejeździe, pojazd, który jest dłuższy niż 8 m, w momencie kiedy dojedzie do sygnalizatora, jego tył blokuje zamknięcie zapory, a czasami tył takiego pojazdu stoi na torach, co oczywiście jest niedopuszczalne. Jednak mało kierowców samochodów ciężarowych wybierało alternatywny przejazd znajdujący się nieopodal, tylko świadomie podejmowali próby przejazdu na „zakazie”. Konsekwencje z prawnego punktu widzenia  takiego wykroczenia są raczej niewielkie, bo mandat wynosi 150 zł i 2 punkty karne, niemniej zawsze należy mieć świadomość, że takie zachowanie może doprowadzić do kolizji lub niebezpiecznego wypadku.

FILM

Źródło: Policja

Sprawdź także