Jak wiadomo transporty ponadnormatywne odbywają się nocą, aby nie powodować ograniczeń komunikacyjnych. Dodatkowo, aby móc przewozić gabaryty, kierowca musi posiadać specjalne uprawnienia oraz licencję na przewóz tego typu ładunków. Wymagane są również odpowiednie pozwolenia na transport, takie jak pozwolenia na drogi krajowe. Więc teoretycznie, wszystko powinno odbywać się sprawnie i bez problemów. Niestety raz na jaki czas słyszymy jednak, że mimo odpowiednich zabezpieczeń, wcześniejszego wytyczenia i sprawdzenia trasy przejazdu oraz pilotowania mimo wszystko coś poszło nie tak. Albo zestaw się gdzieś zaklinował, albo przewożony ładunek się przemieścił lub spadł z naczepy.
I tak właśnie było w tym przypadku. Z jadącej drogą krajową nr 50 na odcinku Grójec – Mszczonów ciężarówki spadł betonowy dźwigar mostowy o masie 51 ton i długości 40 m.
Taki gabaryt sprawił, że element ten przez wiele godzin leżał na asfalcie, bo nie było jak go podnieść bez specjalistycznego sprzętu. W akcji uczestniczyły dwa ciężkie, samojezdne dźwigi, które umieściły dźwigar na platformie, z której spadł. Niemniej ta ruchliwa droga była zablokowana przez kilkanaście godzin, a policja wyznaczyła objazdy.
Źródło: Policja










