O krok od tragedii na przejściu dla pieszych w Miliczu. Dlaczego kierowca ciężarówki nie zauważył zagrożenia?

O krok od tragedii na przejściu dla pieszych w Miliczu. Dlaczego kierowca ciężarówki nie zauważył zagrożenia?

Jedno uderzenie wystarczyło, by uruchomić efekt domina, którego finał rozegrał się na przejściu dla pieszych. W centrum Milicza ciężarowa Scania uderzyła w jadące przed nią Audi, które zostało wepchnięte na kolejny samochód. Ten z kolei potrącił dwie kobiety znajdujące się na pasach.

Jedna z pieszych trafiła do szpitala. Policja zatrzymała prawo jazdy kierowcy ciężarówki i zabezpieczyła tachograf pojazdu.

Choć okoliczności zdarzenia są wyjaśniane, już teraz nasuwa się pytanie: jak mogło dojść do takiego wypadku?

Nie autostrada, nie ekspresówka

Gdy słyszymy o najechaniu ciężarówki na tył samochodu osobowego, często wyobrażamy sobie autostradę albo drogę ekspresową. Tymczasem tym razem do zdarzenia doszło na zwykłej miejskiej ulicy, w rejonie oznakowanego przejścia dla pieszych.

To miejsce, w którym kierowca powinien spodziewać się zatrzymujących się pojazdów, pieszych oczekujących na przejście i sytuacji wymagających natychmiastowej reakcji.

Według ustaleń policji kierowca Scanii najechał na tył Audi. Siła uderzenia była na tyle duża, że Audi uderzyło w Toyotę Yaris. Toyota natomiast znalazła się na przejściu dla pieszych, gdzie potrąciła dwie kobiety.

Najbardziej niepokojące jest to, że wszystko wskazuje na klasyczne najechanie na tył pojazdu poprzedzającego.

Czy kierowca w ogóle próbował hamować?

To pytanie zadaje sobie zapewne wielu zawodowych kierowców.

Oczywiście na obecnym etapie nie można przesądzać, co dokładnie wydarzyło się w kabinie ciężarówki. Nie wiadomo, czy kierowca zauważył zagrożenie zbyt późno, czy został rozproszony, czy może wystąpiły inne okoliczności.

Jednak skala zdarzenia sprawia, że trudno nie zastanawiać się nad czasem reakcji kierującego. Każdy kierowca zawodowy wie, że nawet przy stosunkowo niewielkiej prędkości zestaw potrzebuje czasu i miejsca, aby skutecznie wyhamować. Jeżeli reakcja nastąpi zbyt późno, często nie ma już szans na uniknięcie zderzenia.

Właśnie dlatego tak istotne jest zachowanie odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu. W ruchu miejskim, szczególnie przed przejściami dla pieszych, margines błędu praktycznie nie istnieje.

Chwila nieuwagi może kosztować bardzo dużo

Do podobnych zdarzeń najczęściej prowadzi kilka czynników. Czasem wystarczy zaledwie kilka sekund dekoncentracji. Spojrzenie na nawigację, komputer pokładowy, telefon czy sytuację poza drogą. Przy prędkości około 50 km/h pojazd pokonuje w ciągu sekundy blisko 14 metrów. Kilka sekund nieuwagi oznacza przejechanie kilkudziesięciu metrów bez pełnej kontroli nad sytuacją przed pojazdem.

Nie można też wykluczyć zmęczenia kierowcy. Nawet jeśli przepisy dotyczące czasu pracy zostały zachowane, przemęczenie i spadek koncentracji pozostają jednymi z największych zagrożeń w transporcie drogowym.

Tachograf może dostarczyć odpowiedzi

Nie bez powodu policjanci zabezpieczyli tachograf ciężarówki. Analiza zapisanych danych może pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia. Śledczy będą mogli sprawdzić m.in. prędkość pojazdu przed wypadkiem oraz inne informacje zapisane przez systemy pokładowe.

To właśnie te dane mogą odpowiedzieć na najważniejsze pytania. Czy kierowca hamował? Jeśli tak, to kiedy rozpoczął hamowanie? Czy miał realną szansę uniknąć zderzenia?

Kilka sekund, które mogły skończyć się tragedią

W tej historii najbardziej przeraża fakt, że od znacznie poważniejszych konsekwencji dzieliły uczestników dosłownie sekundy. Na przejściu znajdowały się dwie kobiety. Jedna została ranna i trafiła do szpitala. Gdyby pieszych było więcej lub gdyby Toyota została uderzona z jeszcze większą siłą, skutki mogłyby być znacznie tragiczniejsze.

Dlatego wypadek z Milicza jest kolejnym przypomnieniem, że największym zagrożeniem na drodze nie zawsze jest nadmierna prędkość. Czasem wystarczy moment nieuwagi kierowcy, by uruchomić łańcuch zdarzeń, którego nie da się już zatrzymać.

Źródło: Policja

Sprawdź także