Poszerzenie A2 to inwestycja, na którą kierowcy czekają od lat. 11 września podpisano trzecią z czterech umów na rozbudowę autostrady między Warszawą i Łodzią. W przyszłości kierowcy ciężarówek, dostawczaków, autobusów i autokarów dostaną dodatkowy pas ruchu. Najpierw jednak trzeba przygotować się na utrudnienia.
Poszerzenie A2 obejmie kolejne 25,5 km
Podpisana właśnie umowa dotyczy odcinka od granicy województwa łódzkiego i mazowieckiego do węzła Grodzisk Mazowiecki. Ma on 25,5 km długości.
Po zakończeniu inwestycji kierowcy będą mieli do dyspozycji po trzy pasy ruchu w każdym kierunku.
Wartość kontraktu wynosi 344,8 mln zł. To trzeci z czterech odcinków, które GDDKiA chce rozbudować między Warszawą i Łodzią. (GDDKiA – przedostatnia umowa na poszerzenie A2)
Cała inwestycja obejmuje 92 km autostrady. Na 89 km powstaną dodatkowe pasy. Pozostałe 3 km obejmują prace w rejonie węzła Łódź Północ. Tam A2 już teraz ma po trzy pasy w każdym kierunku.
Dlaczego poszerzenie A2 trwało tak długo?
To pytanie z pewnością zada sobie wielu kierowców.
Pierwsze konkretne przygotowania do poszerzenia A2 rozpoczęły się już w 2019 roku. W marcu tego roku GDDKiA podpisała umowę na przygotowanie analizy technicznej i koncepcji budowy trzeciego pasa między Łodzią Północ a granicą województwa mazowieckiego. Później ruszyły kolejne prace projektowe.
Od rozpoczęcia przygotowań minęło więc ponad siedem lat.
Co ciekawe, już podczas budowy A2 przewidziano możliwość jej późniejszego poszerzenia. Pozostawiono rezerwę terenu pod dodatkowe pasy. Część obiektów inżynierskich również uwzględniała przyszłą rozbudowę.
Dlatego dziś można postawić pytanie, czy poszerzenie A2 nie powinno było rozpocząć się wcześniej.
Na A2 jeździ coraz więcej pojazdów
Powód inwestycji jest jednak jasny. A2 między Łodzią i Warszawą jest bardzo mocno obciążona.
Według danych GDDKiA każdego dnia korzysta z niej od blisko 60 tys. pojazdów w rejonie Łodzi do niemal 100 tys. w okolicy Warszawy. Autostrada została oddana do ruchu w 2012 roku. Od tego czasu natężenie ruchu mocno wzrosło.
Z A2 korzystają nie tylko kierowcy samochodów osobowych.
To ważna trasa dla transportu drogowego. Codziennie przejeżdżają nią ciężarówki, dostawczaki, autobusy i autokary.
Dla kierowcy zawodowego większy ruch oznacza również większe ryzyko korków. Każde opóźnienie może później wpłynąć na kolejne punkty trasy, godziny dostaw czy planowanie czasu pracy.
Najpierw będzie gorzej
I właśnie na ten etap kierowcy powinni przygotować się szczególnie.
Poszerzenie A2 będzie prowadzone przy normalnym ruchu. GDDKiA nie planuje więc zamknięcia autostrady na czas robót. Kierowcy nadal będą korzystać z trasy.
W każdym kierunku mają pozostać dwa pasy ruchu. To powinno ograniczyć utrudnienia. Nie oznacza jednak, że przejazd będzie wyglądał tak jak dzisiaj.
Kierowców czekają zmiany organizacji ruchu, zwężenia i ograniczenia prędkości. Układ pasów może się również zmieniać wraz z postępem prac.
Krótko mówiąc: zanim będzie lepiej, przez pewien czas może być gorzej.
Odcinkowy pomiar prędkości
GDDKiA planuje również odcinkowy pomiar prędkości na czas budowy.
Takie rozwiązanie zastosowano już podczas rozbudowy autostrady A1 między Tuszynem i Częstochową. Według GDDKiA poprawiło ono bezpieczeństwo w rejonie prowadzonych prac.
Kierowcy będą więc musieli pilnować ograniczeń nie tylko przy samych zwężeniach. Odcinkowy pomiar może obejmować dłuższe fragmenty trasy.
Dla ciężarówek i autobusów oznacza to jedno. Nie będzie można liczyć na szybkie nadrobienie czasu po wyjeździe z korka.
Przygotowania już się rozpoczęły
Prace przy pierwszym odcinku już ruszyły. Chodzi o fragment Grodzisk Mazowiecki–Konotopa.
Wykonawca prowadzi tam przygotowania przy drogach, które mogą pełnić funkcję tras alternatywnych podczas rozbudowy A2. GDDKiA chce w ten sposób przygotować układ komunikacyjny przed rozpoczęciem głównych robót. (GDDKiA – rozbudowa pierwszego odcinka A2)
To właśnie organizacja ruchu będzie jednym z największych wyzwań całej inwestycji.
Na A2 każdego dnia poruszają się dziesiątki tysięcy pojazdów. Wśród nich jest ogromna liczba ciężarówek i innych pojazdów wykorzystywanych w transporcie zawodowym.
Każde zwężenie będzie więc odczuwalne.
Brakuje jeszcze jednego kontraktu
Do zamknięcia całego projektu brakuje jeszcze jednej umowy. Dotyczy ona 27,9-kilometrowego odcinka między węzłami Łódź Północ i Łowicz.
W tym przypadku sytuacja jest bardziej skomplikowana. Jeden z wykonawców zaskarżył rozstrzygnięcie Krajowej Izby Odwoławczej. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Warszawie. Rozprawę wyznaczono na koniec września.
Dopiero podpisanie tej umowy zamknie stronę kontraktową całej inwestycji.
Trzeci pas jest potrzebny. Najpierw trzeba przejechać przez budowę
Trudno dziś kwestionować potrzebę poszerzenia A2. Przy ruchu sięgającym niemal 100 tys. pojazdów dziennie w rejonie Warszawy dodatkowy pas jest po prostu potrzebny.
Pytanie brzmi raczej, dlaczego od pierwszych przygotowań w 2019 roku do rozpoczęcia właściwej rozbudowy minęło tyle czasu.
Dzisiaj decyzja już zapadła. A2 będzie szersza.
Kierowcy muszą jednak pamiętać, że zanim pojawi się trzeci pas, czeka ich okres budowy. Będą zwężenia, ograniczenia prędkości i zmieniająca się organizacja ruchu.
Dotyczy to wszystkich korzystających z tej trasy. Kierowców ciężarówek, dostawczaków, autobusów, autokarów, ale również samochodów osobowych.
Dla kierowców najważniejsze będzie więc nie tylko to, kiedy A2 zyska dodatkowy pas. Równie ważne będzie to, jak sprawnie uda się przeprowadzić całą inwestycję bez poważnych problemów z płynnością ruchu.
Źródło: GDDKiA










