Można pokusić się o stwierdzenie, że z dnia na dzień przybywa osób, dla których nie ma społecznego przyzwolenia na tak nieodpowiedzialne zachowanie, jakim jest jazda pod wpływem alkoholu. Prawdopodobnie jest to głównie wynik akacji informacyjnych, z którymi mamy do czynienia w środkach masowego przekazu. Bezpośredni przekaz okaleczonych ofiar lub relacje członków rodzin, których najbliżsi nie przeżyli na drodze uczestnicząc w wypadku z udziałem pijanego kierowcy coraz wyraźniej przemawiają do wyobraźni. Wiele osób, ma obecnie świadomość, że wystarczy jeden telefon, aby zapobiec potencjalnej tragedii.
I tak właśnie było, gdy dyżurny płońskiej komendy otrzymał zgłoszenie o niebezpiecznej jeździe kierowcy zestawu poruszającego się drogą krajową nr 7 w kierunku Warszawy. Skierowani na miejsce funkcjonariusza zatrzymali wskazany pojazd na wysokości miejscowości Niepiekła (gmina Załuski). Okazało się, że podejrzenia zgłaszającego co do trzeźwości kierowcy ciężarówki były w pełni uzasadnione, bo kierowca ciężarówki, który de facto nie był obywatelem naszego kraju, miał w organizmie przeszło 2,5 promila. Być może za chwilę miałby jeszcze większe stężenie alkoholu we krwi, bo policjanci w kabinie oprócz pustych butelek po wódce znaleźli również otwarte piwo.
Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie, a zestaw odholowano na strzeżony parking.
Źródło: Policja, fot. poglądowa (policja)










