Jednego dnia sandomierscy policjanci otrzymali dwa podobne, choć nie do końca typowe zgłoszenia. Na komendę najpierw dzwonili kierowcy, którym w okolic Samborca na odcinku około kilometra przyszło jeździć drogą pokrytą rozjechanymi jabłkami. Jak się okazało z ciężarówki, która jechała do punktu skupu wypadło ich ok. 3 ton. Strażacy maź z jezdni usnęli, a kierowca został ukarany mandatem w wysokości 100 zł.
Kilka godzin później ponownie rozdzwoniły się telefony, ale tym razem chodziło o porozrzucane po drodze buraki w okolicach Łoniowa na odcinaku ok. 100 metrów. W tym przypadku drogę do porządku doprowadził jej zarządca, a policja szuka kierowcy, który nieprawidłowo zabezpieczył przewożony ładunek.
Źródło: Policja










