Jak wiadomo, by prowadzić pojazd uprzywilejowany nie wystarczy prawo jazdy odpowiedniej kategorii, ale należy również posiadać orzeczenia lekarskie i psychologiczne o braku przeciwwskazań do prowadzenia pojazdu uprzywilejowanego, zezwolenie na prowadzenie pojazdów uprzywilejowanych oraz ukończyć kurs dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi, który skład się z części teoretycznej i praktycznej. Ta druga trwa 8 godzin i obejmuje m.in. jazdę na płycie poślizgowej, hamowanie na łuku i omijanie przeszkód.
Czyli teoretycznie kierowca taki powinien wiedzieć jak ma się na drodze zachować. Niemniej co jakiś czas słyszymy o jakimś zdarzeniu drogowym, w którym udział brał pojazd uprzywilejowany i zazwyczaj wówczas pojawia się pytanie, czy aby jego kierowca nie nadużył swoich uprawnień lub czy inni uczestnicy stosowali się do ustąpienia mu pierwszeństwa.
Niemniej w wypadku, do którego doszło w Rykach, gdzie karetka uderzyła w ciężarówkę, zdaniem policji, doszło z winy prowadzącego pojazd uprzywilejowany. 30-letni mężczyzna podczas manewru wyprzedzania stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka samochodem ciężarowym. W wyniku wypadku kierujący i dwóch pasażerów karetki zostało przewiezionych do szpitali.
Źródło: Policja










