Sezon budowlany z racji sprzyjającej pogody powoli się zaczyna, i niestety, podobnie jak w latach poprzednich, powraca problem ciężarówek, a właściwie ich kierowców, którzy przy rozładunku zahaczyli bądź zerwali przewody elektryczne. Zazwyczaj takie przypadki kończyły się tragicznie, choć zdarzało się również, że kierowca pozostając w kabinie przebywał w tzw. klatce Faradaya, która uratowała mu życie.
Niestety tego szczęścia nie miał 65-letni kierowca ciężarówki na jednym ze składów budowlanych w miejscowości Zabłędza, który koło Tuchowa podczas rozładunku zahaczył naczepą o linię średniego napięcia. Mężczyzna wysiadł z kabiny, by sprawdzić, co się stało i wówczas został porażony przed prąd.
Na miejscu udzielono poszkodowanemu pierwszej pomocy, która skutkowała przywróceniem czynności krążeniowo-oddechowych. 65-latek w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala, w którym po kilku godzinach zmarł.
Na miejscu wypadku pracowali policjanci, dokumentując jego przebieg. Postępowanie w tej sprawie będą prowadzić policjanci z Komisariatu Policji w Tuchowie, a nadzór na jego prawidłowością sprawowała będzie prokuratura rejonowa w Tarnowie.
Źródło: Policja










