NIEBEZPIECZNA JAZDA KIEROWCY CIĘŻARÓWKI DOPROWADZIŁA DO JEGO OBYWATELSKIEGO ZATRZYMANIA

NIEBEZPIECZNA JAZDA KIEROWCY CIĘŻARÓWKI DOPROWADZIŁA DO JEGO OBYWATELSKIEGO ZATRZYMANIA

Co jakiś czas słyszymy, że „niesztampowy” styl jazdy kierowcy pojazdu spowodował, że został on zatrzymany przez innych uczestników ruchu. Zazwyczaj dochodzi wówczas do wyrwania kluczyków ze stacyjki i zatrzymania pijanego kierującego oraz powiadomienia policji.

Niemniej tzw. obywatelskie zatrzymanie jest jak najbardziej zasadne, z tym tylko że jest to nasze prawo a nie obowiązek i z założenia zanim do niego dojdzie o tym fakcie powinna być powiadomiona policja. Chodzi bowiem, by samemu nie toczyć z pijanym kierowcą walki na drodze, np. zajeżdżając mu drogę oraz unikać potencjalnych konfrontacji po zatrzymaniu, bo często osoba pod wpływem jest agresywna. Czasami jednak można np. wykorzystać sytuację, gdy kierowca będący „pod wpływem” zatrzyma się i opuści pojazd, a my, zwłaszcza gdy nie jedziemy sami, mamy okazję przystąpić do działania.

I tak właśnie się stało w Dobrzykowie (pow. płocki), gdzie kierowca zestawu miał problemy z utrzymaniem toru jazdy. Po tym jak najechał na tablice oddzielające jezdnię od pobocza, gdzie wykonywane były prace drogowe, świadkowie postanowili interweniować. Gdy mężczyzna się zatrzymał i wysiadł z kabiny zabrali mu kluczyki i wezwali policję.

Okazało się, że ich podejrzenia, co do stanu trzeźwości kierowcy były w pełni zasadne, bo po przyjeździe funkcjonariuszy „wydmuchał” on przeszło 2 promile. Mieszkaniec powiatu grodziskiego został zatrzymany i stracił prawo jazdy, a za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem.

 

Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)

Sprawdź także