Od 7 lipca czasowe kontrole graniczne z Niemcami i Litwą. Uważajcie na zmiany w ruchu!

Od 7 lipca czasowe kontrole graniczne z Niemcami i Litwą. Uważajcie na zmiany w ruchu!

Kierowcy wykonujący przewozy międzynarodowe muszą przygotować się na nowe zasady na granicach z Niemcami i Litwą. Od poniedziałku, 7 lipca 2025 r. zostaną przywrócone czasowe kontrole graniczne na wybranych przejściach. Kontrole będą prowadzone na wjeździe do Polski, a zmiany w organizacji ruchu obejmą aż 14 przejść granicznych, w tym najbardziej uczęszczane odcinki dróg krajowych i autostrad.

Gdzie będą prowadzone kontrole?

Na granicy z Niemcami czasowe kontrole obejmą m.in. przejścia:

  • Jędrzychowice (A4) – ruch zwężony do prawego pasa, ograniczenie do 40 km/h, kontrole 1 km za granicą,
  • Świecko (DK2) – zwężenie pasa, ograniczenie do 30 km/h, kontrole poza jezdnią,
  • Olszyna (A18) – podobne rozwiązania, kontrola poza jezdnią, prędkość 50 km/h,
  • Kołbaskowo (A6) – bez większych zmian, kontrole przy stacjach paliw,
  • oraz 8 innych punktów w woj. lubuskim i zachodniopomorskim.

Na granicy z Litwą kontrole pojawią się w:

  • Budzisku (S61) – ruch kierowany na MOP Budzisko Zachód,
  • Ogrodnikach (DK16) – wszystkie pojazdy zjeżdżają na teren byłego przejścia granicznego.

Co to oznacza dla kierowców ciężarówek?

  • Zwolnijcie! – ograniczenia prędkości do 30–50 km/h,
  • Spodziewajcie się zwężeń i kierowania na place kontrolne,
  • Kolejki i opóźnienia są możliwe – szczególnie w godzinach szczytu.

Choć kontrole mają być wyrywkowe, przewoźnicy powinni liczyć się z wydłużonym czasem przejazdu. Działania Straży Granicznej wspierać będą również WOT i Żandarmeria Wojskowa.

Apel GDDKiA i służb

– Współpracujemy ze Strażą Graniczną, by jak najmniej utrudnić życie kierowcom – informuje GDDKiA. – Bezpieczeństwo i płynność ruchu to nasz priorytet.

Zmiany w organizacji ruchu są tymczasowe i podyktowane koniecznością zatrzymania nielegalnej migracji. Nie są one wymierzone ani w przewoźników, ani w podróżnych – zapewniają służby.

Głos branży transportowej

– Każde przetrzymanie ciężarówki na granicy to realne koszty – ostrzega Jan Buczek, prezes ZMPD. – Nasi kierowcy dostarczają komponenty „just in time” na produkcję. Opóźnienia mogą oznaczać kary umowne dla firm i utratę kontraktów.

ZMPD apeluje, by ciężarówki traktować inaczej niż samochody osobowe i nie zakłócać krytycznego łańcucha dostaw w przemyśle, zwłaszcza motoryzacyjnym.

Źródło: GDDKiA/ZMPD, fot. poglądowa

Sprawdź także