Zaledwie tydzień temu informowaliśmy o ujawnieniu 54 migrantów w pustej naczepie ciężarówki na przejściu w Budzisku. W tamtej sprawie trudno było uwierzyć, że kierowca mógł nie wiedzieć o obecności tak dużej grupy osób w pustej przestrzeni ładunkowej.
Tym razem scenariusz był inny, choć miejsce i finał okazały się bardzo podobne. Migranci nie podróżowali pustą naczepą, lecz ukryli się wśród legalnie przewożonego ładunku. Mimo to funkcjonariusze wytypowali ciężarówkę do kontroli i ich podejrzenia okazały się słuszne.
Funkcjonariusze mieli nosa
Do zdarzenia doszło 11 lipca w tymczasowym punkcie kontroli w Budzisku na granicy polsko-litewskiej.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z podlaskiej KAS wytypowali do kontroli rumuńską ciężarówkę przewożącą torf. Podczas wspólnych działań z funkcjonariuszami Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej odkryto w naczepie 27 cudzoziemców, którzy nielegalnie próbowali dostać się do Polski.
Za kierownicą zestawu siedział 50-letni obywatel Rumunii, który został zatrzymany. Wobec mężczyzny wszczęte zostanie postępowanie karne.
Ładunek utrudnia ocenę sytuacji
W przeciwieństwie do sprawy sprzed tygodnia, tym razem migranci ukrywali się pomiędzy przewożonym towarem. To sprawia, że sytuacja nie jest już tak jednoznaczna, jeśli chodzi o ocenę wiedzy kierowcy o nielegalnych pasażerach.
Jednego nie można jednak odmówić funkcjonariuszom. Ciężarówka została wcześniej wytypowana do kontroli, co oznacza, że istniały przesłanki wskazujące na możliwość wykrycia nieprawidłowości. Tym razem intuicja i doświadczenie kontrolujących ponownie okazały się bezbłędne.
Kontrole na granicy zwiększają ryzyko wpadki
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że na granicy z Litwą od 7 lipca 2025 r. obowiązują tymczasowe kontrole graniczne, które zostały przedłużone do 1 października 2026 r. W praktyce oznacza to, że ciężarówki przekraczające granicę znacznie częściej trafiają do wyrywkowych kontroli, a ryzyko wykrycia prób nielegalnego przewozu migrantów jest zdecydowanie większe.
Oznacza to, że dla organizatorów nielegalnego przerzutu migrantów ryzyko wykrycia jest obecnie znacznie większe niż jeszcze kilka tygodni temu. Jednocześnie można odnieść wrażenie, że mimo zaostrzonych kontroli próby przedostania się do Polski tą trasą nie ustają.
To kierowca poniesie konsekwencje
Jak pokazują kolejne przypadki, niezależnie od tego, czy migranci podróżują pustą naczepą, czy ukrywają się wśród ładunku, to kierowca jako pierwszy staje się osobą podejrzaną i to wobec niego prowadzone jest postępowanie karne.
Dlatego każdy przewoźnik i każdy kierowca wykonujący transport na kierunku litewskim powinien zachować dziś szczególną ostrożność. W obecnej sytuacji nawet nieświadome przewiezienie osób, które dostały się do naczepy bez wiedzy kierowcy, może oznaczać bardzo poważne konsekwencje prawne.
Źródło: IAS Białystok










