Brak SENT może sporo kosztować. Ciężarówka z odzieżą zatrzymana przez KAS

Brak SENT może sporo kosztować. Ciężarówka z odzieżą zatrzymana przez KAS

Transport odzieży SENT może oznaczać dla kierowcy dodatkowe obowiązki i wysokie kary. Przekonał się o tym kierowca ciężarówki, którą skontrolowali funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu. Pojazd jechał z Francji do Polski, ale przewóz nie został zgłoszony w systemie SENT. Kierowca nie miał też dokumentów pozwalających ustalić rodzaj i masę ładunku ani jego faktycznego odbiorcę.

To kolejna kontrola pokazująca, jak duże znaczenie ma dokumentacja przewożonego towaru. Kilka dni temu opisywaliśmy na e-TRUCKBUS.pl znacznie poważniejszy przypadek. Ciężarówka przewoziła ponad 9 ton materiałów, które po kontroli zakwalifikowano jako odpady. Dwóch mężczyzn trafiło do aresztu, a sprawa może zakończyć się wieloletnim więzieniem.

Transport odzieży SENT bez zgłoszenia

Funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu skontrolowali ciężarówkę przewożącą odzież z Francji.

Jak poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa, odzież stanowiła zwroty pochodzące z popularnej chińskiej platformy sprzedażowej. Transport nie został jednak zgłoszony w systemie SENT.

Podczas kontroli wyszedł na jaw kolejny problem. Kierowca nie posiadał dokumentów pozwalających ustalić rodzaj i masę przewożonej odzieży. Nie można było również ustalić faktycznego odbiorcy towaru.

Funkcjonariusze zajęli odzież do dalszego postępowania.

Odzież w SENT. Obowiązują nowe limity

Określone przewozy odzieży i obuwia zostały objęte systemem SENT 17 marca 2026 r. Później przepisy zmieniły jednak limity.

Od 20 czerwca 2026 r. w przypadku odzieży z działów 61 i 62 CN obowiązek monitorowania dotyczy przesyłek, których masa brutto przekracza 31,5 kg. Taki sam próg obejmuje używaną odzież i inne używane artykuły z kodu CN 6309 00 00.

W przypadku obuwia limit określono inaczej. System obejmuje przesyłki zawierające więcej niż 64 sztuki obuwia.

Aktualny wykaz towarów objętych systemem można sprawdzić w serwisie PUESC.

Dla przewoźnika oznacza to konieczność sprawdzenia nie tylko nazwy towaru. Znaczenie ma również jego kod CN oraz masa albo liczba sztuk.

Brak SENT może kosztować kierowcę 7500 zł

Jeżeli transport podlega SENT, kierowca musi posiadać numer referencyjny albo odpowiedni dokument zastępujący zgłoszenie.

Rozpoczęcie przewozu bez wymaganych danych może skutkować grzywną od 5000 do 7500 zł. Wynika to z art. 32 ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów.

To ważne, ponieważ kierowca może ponieść konsekwencje nawet wtedy, gdy sam nie przygotowywał zgłoszenia.

Nie oznacza to jednak, że kierowca odpowiada za wszystkie formalności. W zależności od rodzaju przewozu obowiązek zgłoszenia może spoczywać na innym uczestniku transakcji.

Kto zgłasza transport do SENT?

Przy przewozach z innego państwa Unii Europejskiej do Polski obowiązek zgłoszenia może spoczywać na podmiocie odbierającym.

W takim przypadku odbiorca przesyła zgłoszenie do rejestru SENT i uzyskuje numer referencyjny. Następnie przekazuje go przewoźnikowi.

Dlatego przy ciężarówce jadącej z Francji nie można automatycznie uznać, że za brak zgłoszenia odpowiada przewoźnik.

Ostateczna odpowiedzialność zależy od rodzaju przewozu oraz obowiązków poszczególnych uczestników transakcji.

Przewoźnik może dostać 20 tys. zł

Przepisy przewidują również wysokie kary dla przewoźników.

Jeżeli w konkretnym przypadku obowiązek spoczywa na przewoźniku, za określone naruszenia związane z SENT może grozić kara 20 tys. zł.

Problem nie kończy się więc na kierowcy. Kontrola może oznaczać konsekwencje finansowe dla kilku podmiotów uczestniczących w przewozie.

Podmiot odbierający może zapłacić 46 proc. wartości towaru

Jeszcze wyższa kara może dotknąć podmiot wysyłający lub odbierający, jeżeli to na nim spoczywał obowiązek zgłoszenia.

W określonych przypadkach ustawa przewiduje karę w wysokości 46 proc. wartości brutto przewożonego towaru. Kara nie może być przy tym niższa niż 20 tys. zł.

Przy towarze wartym 50 tys. zł byłoby to 23 tys. zł. Przy wartości 100 tys. zł kara wyniosłaby 46 tys. zł.

W przypadku kontrolowanego transportu nie znamy jednak wartości odzieży ani wszystkich szczegółów transakcji. Nie można więc przesądzać, jaka kara ostatecznie może zostać zastosowana.

Zwroty z chińskiej platformy jechały z Francji

KAS poinformowała, że odzież stanowiła zwroty pochodzące z popularnej chińskiej platformy sprzedażowej. Towar znajdował się jednak we Francji i stamtąd trafił do dalszego transportu.

Pokazuje to, jak skomplikowany może być współczesny łańcuch logistyczny. Towar sprzedany przez internet może przejść przez kilka państw, magazynów i operatorów.

Dla przewoźnika najważniejsza jest zgodność dokumentacji z rzeczywistym ładunkiem.

W tym przypadku funkcjonariusze nie mogli nawet na podstawie dokumentów ustalić podstawowych informacji dotyczących przewożonej odzieży.

Kilka dni wcześniej były odpady

Ta kontrola przypomina o sprawie, którą opisywaliśmy kilka dni temu.

Wówczas ciężarówka przewoziła używane części samochodowe. Podczas kontroli okazało się, że część ładunku może być odpadem, a nie towarem handlowym. Sprawa zakończyła się zarzutami dotyczącymi nielegalnego transgranicznego przemieszczania odpadów.

Więcej na ten temat pisaliśmy w materiale:

Obie sprawy są zupełnie różne pod względem prawnym. Łączy je jednak jedna rzecz. Podczas kontroli ogromne znaczenie ma dokumentacja ładunku.

Kierowca powinien sprawdzić dokumenty

Dla kierowcy wniosek jest prosty. Przed rozpoczęciem trasy warto sprawdzić, czy dokumenty dotyczące ładunku są kompletne i czy otrzymał wymagany numer referencyjny SENT.

Nie chodzi o to, żeby kierowca sam klasyfikował każdy towar według kodów CN. Powinien jednak wiedzieć, co przewozi, skąd jedzie i dokąd ma dostarczyć ładunek.

W przypadku transportu odzieży SENT trzeba również sprawdzić, czy konkretny ładunek przekracza ustawowy próg.

Wrocławska kontrola pokazuje, że system SENT obejmuje dziś znacznie więcej towarów niż jeszcze kilka miesięcy temu. A brak wymaganych dokumentów może oznaczać dla kierowcy realne problemy podczas kontroli.

Źródło: IAS Wrocław

Sprawdź także