Jechał kompletnie pijany. Czy grozi mu przepadek ciężarówki?

Jechał kompletnie pijany. Czy grozi mu przepadek ciężarówki?

Kompletnie pijany kierowca ciężarówki jechał drogą ekspresową S8, nie utrzymując prawidłowego toru jazdy. Zygzakowanie ciężarówki zauważył inny kierowca. Postanowił za nią pojechać i sprawdzić, co się dzieje. Gdy zestaw zatrzymał się na parkingu, świadek podszedł do kabiny i zabrał kierowcy kluczyki. Badanie wykazało u 49-latka aż 2,8 promila alkoholu. Teraz pojawia się pytanie, które szczególnie zainteresuje branżę transportową: czy grozi mu przepadek ciężarówki?

Pijany kierowca ciężarówki jechał zygzakiem po S8

Niebezpieczną sytuację zauważył kierowca podróżujący trasą S8. Przed nim jechała ciężarówka, która wyraźnie nie utrzymywała prawidłowego toru jazdy. Zestaw poruszał się zygzakiem po obu pasach. Zachowanie kierowcy wzbudziło podejrzenia świadka, dlatego postanowił nie przejeżdżać obok obojętnie.

Kiedy ciężarówka zjechała na parking dla podróżnych, świadek również się tam zatrzymał. Podszedł do kabiny i szybko zorientował się, że za kierownicą siedzi kompletnie pijany mężczyzna. Zabrał mu kluczyki, uniemożliwiając dalszą jazdę, a następnie powiadomił policję. Dzięki jego reakcji 49-latek nie mógł ponownie ruszyć w trasę.

Kierowca miał 2,8 promila

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, przeprowadzili badanie trzeźwości. Wynik nie pozostawiał wątpliwości. Kierowca miał w organizmie 2,8 promila alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali 49-latka. Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

W trakcie czynności okazało się również, że pijany był pasażer ciężarówki. Obaj mężczyźni mieli powiedzieć policjantom, że podróż była długa i postanowili umilić sobie czas alkoholem. Pasażer nie odpowiada za prowadzenie pojazdu, jednak jego obecność w kabinie pokazuje, w jakim stanie odbywała się podróż.

Policja mówi o konfiskacie ciężarówki

W policyjnym komunikacie pojawia się informacja, że z uwagi na ilość alkoholu pojazd kierowcy został „skonfiskowany”. Policja podaje również, że ciężarówka znajduje się na parkingu i czeka na ostateczną decyzję sądu. I właśnie tutaj warto zatrzymać się na chwilę, ponieważ użyte określenie może być mylące.

Ostateczny przepadek pojazdu orzeka sąd. W przypadku przestępstw, przy których może dojść do przepadku, policja może natomiast dokonać tymczasowego zajęcia pojazdu. Takie rozwiązanie przewidują obecne przepisy. W tej sprawie ciężarówka została więc zabezpieczona do czasu dalszych decyzji procesowych.

Przepadek ciężarówki. Czy kierowca ją straci?

Przy 2,8 promila pytanie o przepadek pojazdu jest jak najbardziej zasadne. Od 29 stycznia 2026 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące tej kwestii. Jeżeli kierowca zostanie skazany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, a zawartość alkoholu wynosiła co najmniej 1,5 promila we krwi albo 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu, sąd co do zasady orzeka przepadek prowadzonego pojazdu mechanicznego. Wyjątkiem może być szczególny przypadek uzasadniony wyjątkowymi okolicznościami.

W tym przypadku próg został przekroczony bardzo wyraźnie. Kierowca miał 2,8 promila, a więc niemal dwukrotnie więcej niż granica 1,5 promila wskazana w przepisach. Sama wysokość alkoholu nie przesądza jednak jeszcze o tym, że państwo przejmie ciężarówkę.

Jest jeden bardzo ważny szczegół

Kluczowe znaczenie dla przepadku ciężarówki ma bowiem własność pojazdu. Aktualne przepisy stanowią, że sąd nie orzeka przepadku ciężarówki, jeżeli w chwili popełnienia przestępstwa pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy. To bardzo ważna informacja dla branży transportowej, ponieważ zawodowy kierowca zazwyczaj prowadzi pojazd należący do pracodawcy, leasingodawcy albo innego podmiotu.

Jeżeli więc 49-latek był pracownikiem firmy transportowej i prowadził należący do niej zestaw, ciężarówka nie jest jego wyłączną własnością. W takiej sytuacji sąd nie orzeka jej przepadku. Zamiast tego przepisy przewidują nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa. Jej wysokość może wynieść od 5 tys. do 500 tys. zł.

To oznacza, że w przypadku ciężarówki należącej do firmy pijany kierowca nie powinien doprowadzić do utraty samego pojazdu przez przedsiębiorstwo w drodze przepadku. Konsekwencje finansowe mogą jednak być bardzo poważne. O wysokości nawiązki zdecyduje sąd.

Co z ciężarówką, jeśli należy do kierowcy?

Inaczej wygląda sytuacja, gdy zestaw stanowi wyłączną własność sprawcy. Wtedy przepisy przewidują przepadek pojazdu, jeżeli kierowca zostanie skazany za prowadzenie w stanie nietrzeźwości przy stężeniu alkoholu na poziomie co najmniej 1,5 promila. Przy 2,8 promila ten warunek zostałby spełniony. Sąd nadal może odstąpić od przepadku w wyjątkowym przypadku uzasadnionym szczególnymi okolicznościami.

Dlatego w sprawie 49-latka tak istotne jest ustalenie, do kogo należy ciężarówka. Policja w swoim komunikacie określa ją jako „jego pojazd”, ale nie wyjaśnia, czy mężczyzna był jej właścicielem. To właśnie ten szczegół może mieć ogromne znaczenie dla dalszego postępowania.

Świadek zatrzymał pijanego kierowcę

W całej historii jest jeszcze jeden bardzo ważny element. Gdyby nie reakcja przypadkowego kierowcy, 49-latek mógłby kontynuować jazdę ciężarówką po drodze ekspresowej. Przy 2,8 promila i problemach z utrzymaniem toru jazdy sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej.

Świadek zauważył niebezpieczne zachowanie i postanowił zareagować. Pojechał za ciężarówką, a po jej zatrzymaniu zabrał kierowcy kluczyki. Następnie wezwał policję. Funkcjonariusze podkreślili jego postawę. Dzięki jego czujności udało się uniemożliwić dalszą jazdę nietrzeźwemu kierowcy.

Czy grozi mu przepadek ciężarówki?

Na to pytanie nie można jeszcze odpowiedzieć jednym słowem. Przy 2,8 promila kierowca spełnia warunek dotyczący poziomu alkoholu, który może prowadzić do obligatoryjnego przepadku pojazdu. Jednak przepisy wprowadzają istotny wyjątek dotyczący własności ciężarówki.

Jeżeli zestaw należał wyłącznie do kierowcy, sąd co do zasady orzeknie jego przepadek. Jeżeli natomiast ciężarówka nie była jego wyłączną własnością, sąd nie orzeknie przepadku pojazdu. Wtedy zastosowanie znajdzie nawiązka na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 tys. do 500 tys. zł.

Dlatego w tej sprawie słowo „konfiskata”, którego użyła policja, nie powinno być traktowane jako ostateczne rozstrzygnięcie. Na razie ciężarówka została zabezpieczona. O tym, co ostatecznie się z nią stanie, zdecyduje sąd.

Dla kierowcy konsekwencje i tak będą poważne. 2,8 promila za kierownicą ciężarówki oznacza odpowiedzialność karną, a także bardzo poważne konsekwencje związane z prowadzeniem pojazdów. W tej sprawie dodatkowo trzeba będzie ustalić własność ciężarówki. Od tego zależy, czy w tej sprawie możliwy będzie przepadek ciężarówki, czy zastosowanie nawiązki.

Źródło: Policja

Sprawdź także