Korzystając z okazji chciałbym Wam zaproponować rybę morską, która moim zdaniem, jest u nas niedoceniana. A szkoda, bo jest bardzo smaczna, prosta w przygotowaniu i ma mało ości. I by właśnie nie „zabić” tego smaku wolę ją zdecydowanie bardziej z piekarnika niż w wersji smażonej.
Składniki:
- 4 filety halibuta (około 150-200 g każdy)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- Sok z 1 cytryny
- 2 ząbki czosnku (posiekane)
- Sól i pieprz do smaku
- 1 łyżeczka suszonego tymianku (lub świeżego, jeśli masz)
- 1 łyżeczka papryki słodkiej (opcjonalnie)
- Świeża natka pietruszki do dekoracji
Przygotowanie:
- Rozgrzej piekarnik do 200°C (grzanie góra-dół).
- W międzyczasie przygotuj marynatę (w misce wymieszaj oliwę z oliwek, sok z cytryny, posiekany czosnek, sól, pieprz, tymianek i paprykę).
- Następnie filety opłucz pod zimną wodą i osusz papierowym ręcznikiem.
- Umieść je w naczyniu żaroodpornym i polej przygotowaną marynatą (tak zostaw na ok. 30 minut)
- Włóż naczynie z halibutem do nagrzanego piekarnika. Piecz przez 15-20 minut, aż ryba będzie miękka i łatwo będzie się rozdzielać widelcem (czas pieczenia może się różnić w zależności od grubości filetów).
Po upieczeniu wyjmij rybę z piekarnika i posyp świeżą natką pietruszki. Podawaj z ulubionymi dodatkami, np. zestawem surówek. Ale jak ktoś chce potraktować to danie, jako główne proponuję podawać go również z ryżem.
Smacznego
Maciek










