Nie jest tajemnicą, że ustawodawca w Kodeksie Drogowym bardzo ogólnie ustalił wytyczne dotyczące mocowania . W art. 61 czytamy, że m.in. nie może się podczas jazdy przemieszczać, czyli powinien być odpowiednio zabezpieczony, a elementy mocujące ładunek muszą być zabezpieczone przed poluzowaniem i zsunięciem się w trakcie jazdy. Pasy transportowe natomiast powinny spełniać określone normy i być w 100% sprawne.
Prawo przewozowe również nie mówi jednoznacznie o odpowiedzialności nie tylko w przypadku zabezpieczenia ładunku, jak i z resztą w kwestii jego rozmieszczenia.
Jak wiadomo, podstawowym zadaniem kierowcy jest prowadzenie pojazdów. Niemniej bardzo ważną kwestią jest sprawa prawidłowego zabezpieczenia ładunku, gdyż od tego zależy, czy w trakcie transportu nie będzie on stanowił zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego i czy dotrze nieuszkodzony pod wskazany przez klienta adres. Z tym tylko, że czasami się zdarza, że kierowca wychodząc z założenia, że daleko nie jedzie, a sam przewożony towar jest stabilny, robi to byle jak, albo… wcale.
I tak właśnie było w Krotoszynie, gdzie na rondzie kierowca ciężarówki „zgubił” część przewożonych materiałów budowlanych. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, bo m.in. betonowe płyty ażurowe spadły na pas zieleni w pobliżu ścieżki rowerowej i tuż koło przejścia dla pieszych.
Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci stwierdzili, że był to wynik nieprawidłowego zabezpieczenia ładunku i ukarali kierowcę mandatem w wysokości 500 zł.
Źródło: Policja










