KIEROWCA DOSTAWCZAKA STRACIŁ PRAWO JAZDY ZA PRĘDKOŚĆ, ALE CZY ABY NA PEWNO SŁUSZNIE?

KIEROWCA DOSTAWCZAKA STRACIŁ PRAWO JAZDY ZA PRĘDKOŚĆ, ALE CZY ABY NA PEWNO SŁUSZNIE?

Co jakiś czas słyszymy, że policja zatrzymała komuś prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Z tym, że nie bardzo można dyskutować czy słusznie (choć sprawa ta od początku budziła wiele kontrowersji), skoro taki jest przepis (art. 135 Prawo o ruchu drogowym). Ale można się zastanowić, czy aby wskazania policyjnego wideorejestratora w radiowozie rzeczywiście w 100% są wiarygodne, gdyż na nagraniach wyświetlana jest prędkość policyjnego samochodu, a nie tego, któremu de facto jest ona mierzona. Dodatkowo funkcjonariusz aby dokonać pomiaru musi utrzymywać za pojazdem poprzedzającym stałą odległość – zatem prędkość zmierzona przez wideorejstrator nie jest prędkością faktyczną kontrolowanego pojazdu, a średnią z odcinka. Samo utrzymywanie stałej odległości również jest sprawą kontrowersyjną.

Niemniej tych wątpliwości nie mieli policjanci z grupy Speed, którzy w miejscowości Stębark w gminie Grunwald nagrali dostawczaka jadącego w terenie zabudowanym 101,7 km/h. Po zatrzymaniu go, ukarali kierowcę mandatem w wysokości 1500 zł i 13 punktami karnymi oraz zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące.

 

Źródło: Policja

Sprawdź także