Właściwie codziennie pojawiają się informacje o zatrzymaniu kierowców przyłapanych na jeździe „na podwójnym gazie”. Nagłaśniane są zazwyczaj te najbardziej spektakularne przypadki, gdy kierujący w czasie kontroli wydmuchał przeszło 2, a bywa, że i 3 promile. Z tym tylko, że zdecydowanie częściej zdarzają się przypadki, że kierowcy przyłapywani są na jeździe po tzw. użyciu alkoholu, czyli gdy zawartość alkoholu we krwi waha się pomiędzy 0,2 a 0,5 promila. Wówczas takie zdarzenie traktowane jest jako wykroczenie, z tym tylko, że dla kierowcy zwłaszcza zawodowego ma ono bardzo poważne konsekwencje, przy czym najbardziej dotkliwą jest zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Natomiast przekroczenie granicy 0,5 promila jest już przestępstwem, za które grozi: 15 punktów karnych, sankcja od 5000 zł do 60000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata (maksymalnie 15 lat).
Przed sądem będzie odpowiadać 60-letni kierowca ciężarówki, który stracił panowanie nad pojazdem, przejechał przez chodnik, pas zieleni i uderzył w latarnię. Do zdarzenia doszło w Czerninie (woj. pomorskie), ale jak się okazało sprawa miała „drugie dno”.
Mężczyzna bowiem kierował pojazdem po alkoholu. Badanie wykazało u niego 0,24 mg/l w wydychanym powietrzu w związku z czym będzie odpowiadał za jazdę w stanie po użyciu alkoholu (do 0,25 mg/l) więc grożą mu niższe kary. Z pewnością jednak na dłuższy czas „odpocznie” od kierownicy.
Źródło: Policja










