36 kg marihuany w szpuli z kablem. Czy kierowca wiedział, w co został wplątany?

36 kg marihuany w szpuli z kablem. Czy kierowca wiedział, w co został wplątany?

Ponad 36 kilogramów marihuany o czarnorynkowej wartości przekraczającej 1,7 mln zł zabezpieczyli funkcjonariusze CBŚP oraz Krajowej Administracji Skarbowej podczas kontroli ciężarówki na autostradzie A4. Narkotyki były ukryte w specjalnie skonstruowanej skrytce wewnątrz przemysłowego bębna ze szpulą kabla. Kierowca został zatrzymany i tymczasowo aresztowany.

Funkcjonariusze CBŚP i dolnośląskiej Służby Celno-Skarbowej działali na podstawie informacji operacyjnych. Wynikało z nich, że jeden z pojazdów wjeżdżających do Polski od strony Niemiec może przewozić duże ilości narkotyków. W okolicy Jędrzychowic zatrzymano do kontroli wytypowaną ciężarówkę poruszającą się z kierunku Niemiec.

Kierowca okazał dokumenty przewozowe potwierdzające transport szpuli z kablem. Szybko jednak zauważono, że deklarowana trasa z Danii do Polski nie pokrywała się z typowymi szlakami logistycznymi. To wzbudziło podejrzenia i pojazd skierowano do szczegółowej kontroli.

W trakcie oględzin funkcjonariusze dostrzegli nieoryginalnie nacięty otwór w bębnie, co sugerowało ingerencję w konstrukcję ładunku. Podczas dalszych czynności kontrolnych wykorzystano psa służbowego wyszkolonego do wykrywania środków odurzających, który jednoznacznie wskazał, że w szpuli mogą znajdować się narkotyki.

Po przecięciu elementów bębna ujawniono specjalnie przygotowaną skrytkę, w której znajdowało się 35 foliowych worków z marihuaną o łącznej wadze ponad 36 kilogramów. Całość została zabezpieczona jako materiał dowodowy.

Kierowcę zatrzymano, a następnie – decyzją sądu – tymczasowo aresztowano na 3 miesiące. Sprawę, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prowadzi Centralne Biuro Śledcze Policji. Mężczyzna usłyszał zarzuty wewnątrzwspólnotowego przemytu środków odurzających, za co grozi mu kara od 3 do nawet 20 lat więzienia.

Kluczowe pytanie: czy kierowca wiedział?

W środowisku kierowców zawodowych ta sprawa natychmiast wywołała dyskusję. Czy mężczyzna był świadomy, że wiezie narkotyki? A może – jak to już nie raz bywało – został wykorzystany jako „słup”, wykonując zwykłe zlecenie: odebrać i przewieźć szpulę z kablem?

Z jednej strony:

  • kierowca nie rozpakowuje i nie przecina bębnów,
  • nietypowe ładunki przemysłowe nie są niczym niezwykłym,
  • przewoźnik wykonuje to, co zlecający wpisze w dokumentach.

Z drugiej:

  • trasa miała nietypowy przebieg,
  • w bębnie zauważono ingerencję „gołym okiem”,
  • skala procederu i wysoki wymiar zarzutów sugerują, że śledczy posiadają poważne przesłanki, by przypuszczać, że kierowca nie był przypadkową osobą.

Na tym etapie nie wiadomo, czy mężczyzna działał świadomie, czy padł ofiarą zorganizowanej grupy przestępczej. Pewne jest jedno: sprawa pokazuje, jak ważna jest czujność i weryfikacja zleceń – szczególnie w transporcie międzynarodowym, gdzie ryzyko wplątania w przestępczy proceder jest realne.

Źródło: KAS

Sprawdź także