Kontrabanda ukryta w kabinie ciężarówki i w autokarze, kierowcy z poważnymi problemami

Kontrabanda ukryta w kabinie ciężarówki i w autokarze, kierowcy z poważnymi problemami

Zazwyczaj funkcjonariusze Celno-Skarbowi wykrywają w ciężarówkach przemyty papierosów czy alkoholu, które warte są setki tysięcy złotych. Choć, jak pokazuje ten przykład ich uwadze nie uchodzą nawet zdecydowanie mniejsze ilości kontrabandy. Wówczas zazwyczaj rodzi się pytanie, jaką w procederze odegrał (lub nie) kierowca. A z odpowiedziami na nie bywa różnie o czym świadczą ostatnie dwa przypadki.

Na przejściu granicznym w Medyce zatrzymano samochód ciężarowy, który wjeżdżał do Polski z Ukrainy. Zgodnie z dokumentami, 55-letni kierowca przewoził olej. Ale wyraźnie nie tym towarem zainteresowany był owczarek belgijski wyszkolony do wyszukiwania wyrobów tytoniowych. Z jej pomocą funkcjonariusze dotarli do miejsca ukrycia nielegalnego towaru.  7,2 tys. sztuk papierosów, bez polskich znaków akcyzy, znajdowało się w ścianach i profilach kabiny.  Do przemytu przyznał się kierowca, który ukarany został mandatem w wysokości 9 tys. złotych. Dalsze postępowanie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.

Natomiast w Terespolu białoruski kierowca autokaru, przerobił m.in. ściankę w toalecie i przestrzeń konstrukcyjną za zbiornikiem paliwa oraz wykorzystał miejsce, gdzie standardowo powinna być lodówka. W ten sposób próbował przemycić do Polski 430 paczek papierosów z białoruską akcyzą. Tym razem kontrabandę nie wykrył pies, ale skanujący rentgen, a kierowca odmówił składania wyjaśnień. W związku z tym została przeciwko niemu wszczęta sprawa karna skarbowa, a przerobiony pojazd został zatrzymany jako dowód w sprawie.  Za próbę przemytu Białorusin odpowie przed sądem. Grozi mu wysoka grzywna.

Źródło: KAS Rzeszów/Lublin

Sprawdź także