W poniedziałek i wtorek przed przejściem granicznym w Dorohusk odbywał się protest zorganizowany przez grupy polskich przewoźników. Demonstranci domagali się m.in. przywrócenia limitu zezwoleń dla ukraińskich firm transportowych, zakazu rejestrowania firm z kapitałem spoza Unii Europejskiej, a także wprowadzenia przez stronę ukraińską oddzielnej kolejki w systemie elektronicznym dla pustych ciężarówek wracających do Polski.
Przez cały czas trwania protestu na drodze krajowej nr 12 (DK12) manifestujący przepuszczali jedną ciężarówkę na godzinę w obu kierunkach. Wyjątek stanowiły pojazdy przewożące pomoc humanitarną, zaopatrzenie wojskowe, paliwa, materiały niebezpieczne oraz towary łatwo psujące się, które mogły przekraczać granicę bez ograniczeń.
Protest, planowany pierwotnie aż do 12 września, został przerwany w związku z decyzją wójta gminy Dorohusk, Wojciecha Sawy, z dnia 8 maja 2025 r., zakazującą organizacji zgromadzenia. Decyzja ta została 14 maja podtrzymana przez Sąd Apelacyjny w Lublinie podczas posiedzenia niejawnego. Sąd uznał zasadność zakazu, biorąc pod uwagę narastające zagrożenie dla porządku publicznego oraz negatywne skutki gospodarcze.
Władze podkreślają, że dialog ze środowiskami rolniczymi i transportowymi będzie kontynuowany na szczeblu rządowym w celu wypracowania trwałych rozwiązań chroniących interesy polskich przewoźników, przy jednoczesnym poszanowaniu międzynarodowych zobowiązań.
Źródło: Policja










