We Włostowie, na drodze krajowej nr 9, inspektorzy z Oddziału Terenowego Inspekcji Transportu Drogowego w Opatowie ujawnili kolejne naruszenie prawa związane z manipulacją tachografem. Tym razem kontrola drogowa zakończyła się nie tylko mandatem, ale również zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa.
Do kontroli zatrzymano zestaw polskiego przewoźnika. Już podczas wstępnej analizy danych z tachografu cyfrowego inspektorzy zauważyli poważne nieprawidłowości. Na karcie kierowcy zarejestrowano odpoczynek, mimo że pojazd był w ruchu.
W celu weryfikacji podejrzeń poproszono kierowcę o odpięcie naczepy i umożliwienie dostępu do impulsatora skrzyni biegów – elementu odpowiedzialnego za przekazywanie informacji o ruchu pojazdu do tachografu. Tam ujawniono nielegalnie zamontowany magnes, którego zadaniem było zakłócenie sygnału impulsatora i zafałszowanie danych o czasie pracy kierowcy.
Kierowca przyznał się do zastosowania magnesu, wobec czego na miejsce kontroli wezwano funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Opatowie. Jazda na magnesie jest bowiem kwalifikowana jako ingerencja w działanie tachografu, co stanowi naruszenie sklasyfikowane pod lp. 6.1.3. załącznika nr 3 do Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. Przewoźnikowi oprócz kary finansowej grozi wszczęcie procedury w sprawie oceny dobrej reputacji, a kierowca obligatoryjnie traci prawo jazdy na 3 miesiące, otrzymuje mandat w wysokości 2 tys. zł i musi się liczyć z odpowiedzialnością karną, gdyż ten czyn traktowany jest jako przestępstwo polegające na zmienianiu wskazań drogomierza.
Źródło: WITD Kielce










