Ponad 3 promile za kierownicą ciężarówki. Cofanie na stacji zakończył uderzając w latarnię

Ponad 3 promile za kierownicą ciężarówki. Cofanie na stacji zakończył uderzając w latarnię

To nie jest historia o tzw. „wczorajszym kierowcy”, który błędnie założył, że po wieczornym alkoholu może już bezpiecznie ruszać w trasę. To również nie jest przypadek, w którym alkomat pokazał 0,3 czy 0,5 promila. Mówimy o kierowcy ciężarówki, który w środku dnia wsiadł za kierownicę, mając w organizmie ponad 3,3 promila alkoholu.

Świadkowie szybko nabrali podejrzeń

Do zdarzenia doszło kilka minut przed godziną 13.00 na jednej ze stacji paliw w Połańcu. Jak poinformowała policja, kierujący ciężarówką podczas wykonywania manewru cofania uszkodził latarnię.

Samo cofanie zestawem nie należy do najłatwiejszych manewrów, ale od zawodowego kierowcy można oczekiwać odpowiednich umiejętności. Świadkowie zdarzenia zainteresowali się sytuacją i szybko nabrali podejrzeń, że przyczyną problemów może być coś więcej niż zwykła pomyłka. Mężczyzna został ujęty przez świadków, którzy powiadomili policję i zaczekali na przyjazd patrolu.

Kontrola wykazała szokujący wynik

Policjanci ze staszowskiej jednostki sprawdzili stan trzeźwości 33-letniego kierowcy. Badanie alkomatem nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Urządzenie wskazało ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Mieszkaniec województwa podkarpackiego został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

To nie był „wczorajszy kierowca”

Kierowcy zawodowi zazwyczaj mają świadomość odpowiedzialności, jaka wiąże się z prowadzeniem kilkudziesięciotonowych pojazdów. Dlatego przypadki jazdy po alkoholu w tej grupie zawodowej należą do stosunkowo rzadkich.

Jeżeli już dochodzi do takich sytuacji, najczęściej są to kierowcy, którzy dzień wcześniej spożywali alkohol i błędnie ocenili swój stan. Nie zmienia to faktu, że również wtedy stanowią zagrożenie i muszą liczyć się z konsekwencjami.

W tym przypadku trudno jednak mówić o jakiejkolwiek pomyłce czy złej kalkulacji. Wynik przekraczający 3 promile oznacza skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które mogło doprowadzić do tragedii.

O dalszym losie zdecyduje sąd

Nietrzeźwi kierowcy są ujawniani na różne sposoby. Czasami wpadają podczas rutynowych kontroli, czasami podczas specjalnych działań prowadzonych przez policję. Nierzadko kluczową rolę odgrywają także świadkowie, którzy reagują na niepokojące sytuacje. Tym razem ich czujność sprawiła, że dalsza jazda kierowcy została skutecznie przerwana.

O dalszym losie 33-latka zdecyduje sąd. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja

Sprawdź także