Kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn nadal się zdarzają, mimo że za takie przestępstwa grozi nawet 10 lat więzienia. W dwóch świeżych sprawach policjanci zatrzymali podejrzanych, którzy mieli ukraść łącznie ponad 1000 litrów oleju napędowego.
Kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn
W Wałbrzychu pierwsza kradzież miała miejsce 1 września. Ciężarówka była zaparkowana przy ul. Wieniawskiego.
Według ustaleń policji sprawca wyłamał zamek w zbiorniku paliwa. Następnie ukradł 120 litrów oleju napędowego. Straty przekroczyły 960 złotych.
Trzy tygodnie później doszło do kolejnej kradzieży. Tym razem na placu budowy przy ul. Oczki. Z trzech pojazdów budowlanych odkręcono korki zbiorników i skradziono łącznie 150 litrów paliwa. Straty wyniosły blisko 1,5 tys. złotych. Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu
Policjanci z Komisariatu Policji I w Wałbrzychu ustalili, że za tymi kradzieżami może stać 33-letni mieszkaniec miasta.
Wpadł, gdy przywiózł kolegę na komisariat
Finał tej sprawy jest dość nietypowy. 33-latek został zatrzymany we wtorek po godzinie 22. W tym czasie przyjechał samochodem pod komisariat. Przywiózł znajomego, który miał stawić się na policyjny dozór.
Policjanci zatrzymali również jego. Mężczyzna spędził noc w policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności,
755 litrów paliwa z ciężarówek i maszyn
Podobna sprawa została wykryta w powiecie nowomiejskim. Tam policjanci zajmowali się kilkoma zgłoszeniami dotyczącymi kradzieży paliwa. Do przestępstw dochodziło m.in. w Wawrowicach, Łąkorzu, Bratianie, Radomnie i Nowym Dworze Bratiańskim.
W nocy z 1 na 2 października funkcjonariusze zatrzymali dwóch mieszkańców gminy Bratian. Mężczyźni poruszali się samochodem BMW. Podczas zatrzymania policjanci zabezpieczyli bańki na paliwo, rękawice robocze oraz kominiarkę.
28-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów. Według policji dotyczyły one kradzieży oraz kradzieży z włamaniem paliwa ze spycharek, koparek, samochodów ciężarowych, maszyn budowlanych i maszyn rolniczych.
Łącznie miało zniknąć 755 litrów paliwa. Pokrzywdzeni oszacowali straty na blisko 7 tys. złotych. KPP Nowe Miasto Lubawskie
W dwóch przypadkach miał pomagać mu 19-letni kolega. On również usłyszał zarzuty.
Zbiornik ciężarówki łatwym celem?
Ciężarówki nadal są atrakcyjnym celem dla złodziei paliwa. Powód jest prosty – w ich zbiornikach może znajdować się nawet kilkaset litrów oleju napędowego. Jedna kradzież może więc oznaczać dla sprawcy łup wart kilka tysięcy złotych.
Problem w tym, że taka kalkulacja może okazać się bardzo kosztowna.
Przy kradzieży paliwa ze zbiornika ciężarówki może bowiem dojść również do uszkodzenia zamka albo innych elementów pojazdu. Jeżeli sprawca pokonuje zabezpieczenie, czyn może zostać zakwalifikowany jako kradzież z włamaniem.
W takim przypadku wysokość skradzionego paliwa nie jest jedynym problemem. Znaczenie ma sam sposób dokonania przestępstwa. Dlatego nawet kradzież paliwa wartego kilkaset złotych może oznaczać poważne konsekwencje karne.
Być może część sprawców nie zdaje sobie sprawy, że ryzykuje wieloletnią karą pozbawienia wolności za paliwo warte kilkaset czy kilka tysięcy złotych.
Dla właścicieli ciężarówek pozostaje natomiast praktyczny problem. Skradzionego paliwa można szybko nie zauważyć, szczególnie gdy pojazd stoi na parkingu przez kilka godzin lub całą noc. Dlatego warto zwracać uwagę na miejsce postoju i dodatkowo zabezpieczać zbiorniki.
W opisanych sprawach policja ustaliła już podejrzanych. To jednak nie oznacza, że problem kradzieży paliwa ze zbiorników ciężarówek znika. Przy dużej ilości paliwa w jednym pojeździe takie zbiorniki nadal mogą być dla złodziei kuszącym celem.
Źródło: Policja










