Gdy słyszymy o „szeryfach” w samochodach ciężarowych, pierwsza myśl, jaka się nasuwa, to że ponownie ktoś zabrał się za robienie porządku na drodze i wspólnie z kolegą lub kolegami skutecznie zablokowali pasy ruchy, by nikt nie miał prawa ich wyprzedzić. Niemniej jak pokazuje przykład z Szyszkowa w powiecie łańcuckim, zachowanie „szeryfa” na drodze potrafi również zapobiec niebezpiecznym sytuacjom.
Uwagę kierowcy ciężarówki, zwrócił samochód osobowy, którego kierowca nie utrzymywał prostego toru jazdy. Podejrzewając, że może być on nietrzeźwy zdecydował się go zatrzymać zajeżdżając mu drogę. Następnie podbiegł do auta u wyciągnął z niego kluczyki, a gdy od kierującego poczuł alkohol wezwał policję.
Jego podejrzenia co do trzeźwości mężczyzny okazały się być uzasadnione, bo po przejeździe patrolu okazało się, że ma on 2 promile alkoholu w organizmie. Nie ma natomiast uprawnień, gdyż posiadał 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Należy w tym miejscu przypomnieć, że złamanie zakazu wydanego przez sąd jest już nie tyle wykroczeniem, co przestępstwem, za które grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia i nawet 15-letni zakaz prowadzenia samochodu.
Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)










