Tragiczny wypadek w Małaszewiczach Małych zakończył się śmiercią 30-letniej rowerzystki. Kobieta została potrącona przez ciężarowe Volvo z naczepą. Jego 46-letni kierowca wykonywał manewr skrętu na teren jednej z firm. Według wstępnych ustaleń policji rowerzystka poruszała się ciągiem pieszo-rowerowym. Mimo prowadzonej reanimacji jej życia nie udało się uratować.
Wypadek w Małaszewiczach. Ciężarówka skręcała do firmy
Do zdarzenia doszło na ulicy Portowej w Małaszewiczach Małych. Jak przekazała policja, kierowca ciężarowego Volvo wraz z naczepą skręcał na teren jednej z firm. W tym samym czasie 30-letnia kobieta jechała rowerem ciągiem pieszo-rowerowym. W trakcie wykonywania manewru doszło do potrącenia.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Rozpoczęła się reanimacja 30-latki. Niestety, pomimo prowadzonej akcji ratunkowej kobiety nie udało się uratować. Rowerzystka zmarła na miejscu wypadku.
Policjanci zabezpieczyli miejsce tragedii. Rozpoczęli również czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.
Kierowca Volvo był trzeźwy
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości 46-letniego kierowcy ciężarówki. Badanie potwierdziło, że mężczyzna był trzeźwy. Nie odpowiada to jednak na najważniejsze pytanie dotyczące odpowiedzialności za tragedię.
Na miejscu nadal prowadzone są czynności procesowe. Decyzją prokuratora ciało zmarłej kobiety zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok. Śledczy ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia. Na razie policja nie wskazuje osoby odpowiedzialnej za spowodowanie wypadku.
Kto miał pierwszeństwo?
To może być jedno z najważniejszych pytań w całej sprawie. Z informacji policji wynika, że rowerzystka poruszała się ciągiem pieszo-rowerowym. W tym samym czasie ciężarówka wykonywała skręt na teren firmy. Trzeba więc dokładnie ustalić organizację ruchu w tym miejscu.
Prawo o ruchu drogowym określa obowiązki kierowcy podczas wykonywania skrętu. Kierujący musi zachować szczególną ostrożność. W określonych sytuacjach musi również ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po drodze dla pieszych i rowerów. Dotyczy to także innych sytuacji określonych w przepisach.
Nie oznacza to jednak, że już teraz można wskazać winnego. Sam komunikat policji nie daje do tego podstaw. Najpierw trzeba ustalić dokładne miejsce potrącenia. Ważny będzie również tor jazdy rowerzystki oraz moment rozpoczęcia skrętu przez ciężarówkę.
Gdzie przebiegał ciąg pieszo-rowerowy?
Ten element może mieć duże znaczenie dla wyjaśnienia wypadku w Małaszewiczach. Policja wskazuje, że 30-letnia rowerzystka poruszała się ciągiem pieszo-rowerowym. Trzeba jednak dokładnie ustalić, gdzie przebiegał on względem miejsca, w którym ciężarówka skręcała na teren firmy.
W komentarzach dotyczących zdarzenia pojawiła się informacja, że ciąg znajdował się około 10 metrów wcześniej. Według jednego z internautów rowerzystka miała poruszać się nim prawidłowo. Jest to jednak informacja pochodząca od osoby komentującej zdarzenie. Nie można traktować jej jako oficjalnego ustalenia policji.
Dlatego kluczowe będzie dokładne sprawdzenie organizacji ruchu. Znaczenie będzie miało również oznakowanie obowiązujące w miejscu wypadku. Dopiero wtedy będzie można ustalić, jak powinien zachować się każdy z uczestników.
Czy kierowca mógł nie widzieć rowerzystki?
Wypadek w Małaszewiczach ma także drugi istotny aspekt. Szczególnie dobrze znają go kierowcy zawodowi. Chodzi o ograniczoną widoczność podczas wykonywania skrętu ciężarówką.
Zestaw złożony z ciągnika i naczepy ma kilka obszarów ograniczonej widoczności. Podczas skrętu sytuacja wokół pojazdu dodatkowo szybko się zmienia. Rowerzysta jadący blisko ciężarówki może więc znaleźć się w miejscu, którego kierowca nie obserwuje bezpośrednio.
Czy tak było również w Małaszewiczach? Tego na razie nie wiadomo. Nie można automatycznie uznać, że przyczyną tragedii było martwe pole. Takiego wniosku nie potwierdzają obecnie informacje przekazane przez policję.
Śledczy będą musieli ustalić, czy kierowca mógł zauważyć rowerzystkę przed rozpoczęciem skrętu. Ważne będzie także to, jak wyglądała jego widoczność podczas samego manewru. Kolejną kwestią pozostanie położenie kobiety względem ciężarówki.
Śledczy ustalają, jak doszło do tragedii
Na tym etapie nie ma podstaw do jednoznacznego wskazania winnego. Policja ustala okoliczności tragedii. Czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratora. Przede wszystkim trzeba dokładnie odtworzyć sytuację z chwili poprzedzającej potrącenie.
Znaczenie będą miały ślady zabezpieczone na miejscu zdarzenia. Ważne będzie również dokładne położenie ciężarówki i roweru. Ponadto śledczy sprawdzą organizację ruchu oraz ewentualne nagrania z monitoringu znajdującego się w pobliżu.
Dopiero zebranie wszystkich dowodów pozwoli odpowiedzieć na najważniejsze pytania. Śledczy będą musieli ustalić, czy rowerzystka miała w tym miejscu pierwszeństwo i czy kierowca ciężarówki mógł ją zauważyć. Ważne będzie również ustalenie, czy podczas skrętu doszło do naruszenia przepisów. Na te pytania odpowiedzieć musi prowadzone postępowanie.
Wypadek w Małaszewiczach zakończył się śmiercią 30-letniej rowerzystki. Kierowca ciężarówki był trzeźwy. Teraz śledczy muszą ustalić dokładny przebieg tragedii oraz jej przyczynę.
Źródło: Policja










