Do zdarzenia doszło na jednej z dróg w rejonie miejscowości Zwartowo. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, prawdopodobnie na jezdnię wbiegł łoś. Kierowca ciężarówki, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo.
Pojazd zatrzymał się w poprzek jezdni i całkowicie zablokował przejazd. Kierowca nie był w stanie samodzielnie wydostać się z pojazdu.
Na miejsce skierowano policjantów wejherowskiej drogówki oraz strażaków. W czasie prowadzonych działań kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami i stosować do poleceń służb.
Policja przy okazji tego zdarzenia zaapelowała do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności podczas jazdy przez tereny leśne i zielone. Dzikie zwierzę może pojawić się na drodze nagle, pozostawiając kierującemu bardzo mało czasu na reakcję.
Kierowcy zwracają uwagę na inny problem
Pod policyjnym komunikatem szybko pojawiły się jednak komentarze dotyczące sytuacji na tej trasie.
Część osób zwróciła uwagę na zachowanie niektórych kierowców ciężarówek. Jeden z komentujących, który deklaruje, że codziennie korzysta z tej drogi, zaapelował bezpośrednio do Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie o skierowanie tam nieoznakowanego radiowozu. Według jego relacji „rajdy samochodów ciężarowych” mają rozpoczynać się około godziny 6 rano i trwać do wieczora. Jak twierdzi, zdarzają się sytuacje, w których kierowca samochodu osobowego musi zjechać na pobocze.
Inny komentujący napisał, że największym zagrożeniem mają być ciężarówki jadące środkiem jezdni i zmuszające innych kierowców do zjeżdżania w kierunku pobocza.
Pojawiły się również uwagi dotyczące prędkości ciężarówek. Jeden z internautów stwierdził, że na tej drodze ciężkie pojazdy mają poruszać się nawet z prędkością 90–100 km/h, podczas gdy jego zdaniem powinny jechać znacznie wolniej.
To są relacje kierowców, a nie ustalenia policji
Tutaj potrzebne jest jednak ważne zastrzeżenie.
Komentarze zamieszczone pod policyjnym komunikatem nie są dowodami na to, że opisane sytuacje rzeczywiście mają miejsce. Nie wiadomo również, czy kierowca ciężarówki uczestniczący w zdarzeniu pod Zwartowem przekroczył dozwoloną prędkość albo wykonywał jakikolwiek niebezpieczny manewr.
Policja w swoim komunikacie nie podała takich informacji. Na obecnym etapie wiadomo jedynie, że według wstępnych ustaleń kierowca ciężarówki próbował uniknąć zderzenia z łosiem i w konsekwencji stracił panowanie nad pojazdem.
Komentarze dotyczą natomiast szerszego problemu, który – zdaniem ich autorów – ma występować na tej trasie regularnie.
Kierowcy proszą policję o kontrole
Najbardziej konkretny apel dotyczy obecności policji.
Jeden z komentujących zwrócił się do Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie z sugestią, aby na trasie pojawił się nieoznakowany radiowóz. Twierdzi, że niebezpieczne zachowania kierowców ciężarówek mają być tam codziennością. Inni komentujący również pisali o dużych prędkościach ciężarówek i sytuacjach, w których samochody osobowe mają być zmuszane do zjeżdżania na pobocze.
Pojawił się także komentarz sugerujący, że presja na kierowców może być związana z liczbą wykonywanych kursów przez ciężarówki obsługujące firmy działające w okolicy.
To również pozostaje jednak wyłącznie opinią internauty i bez potwierdzenia przez odpowiednie służby nie można przedstawiać tego jako faktu.
Łoś może pojawić się w każdej chwili
Samo zdarzenie pod Zwartowem jest dobrym przypomnieniem, jak nieprzewidywalna może być jazda przez tereny leśne. Łoś jest dużym zwierzęciem, a jego nagłe pojawienie się na jezdni może stworzyć bardzo poważne zagrożenie. W przypadku ciężarówki sytuacja jest dodatkowo trudna ze względu na masę i gabaryty pojazdu.
Kierowca może mieć dosłownie chwilę na decyzję: hamować, próbować ominąć zwierzę czy utrzymać tor jazdy. Każdy gwałtowny manewr ciężkim pojazdem może jednak zakończyć się utratą panowania nad zestawem.
Dlatego policja słusznie przypomina o dostosowaniu prędkości do warunków, zachowaniu czujności i obserwowaniu poboczy.
Ale drugi problem też warto sprawdzić
I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które wynika z komentarzy pod policyjnym komunikatem.
Jeżeli osoby regularnie korzystające z tej drogi wskazują na powtarzające się niebezpieczne zachowania kierowców ciężarówek, podają godziny, w których ma dochodzić do takich sytuacji, i wprost proszą policję o kontrole, to być może warto te informacje po prostu zweryfikować.
Nie poprzez Facebooka. Normalną kontrolą drogową.
Jeżeli policjanci pojawią się na tej trasie w godzinach wskazywanych przez kierowców i rzeczywiście ujawnią przypadki przekraczania prędkości, nieprawidłowego zachowania podczas mijania czy innych wykroczeń, będzie to konkretna odpowiedź na pojawiające się zarzuty. Jeżeli natomiast kontroli nie potwierdzą takich problemów, również będzie to cenna informacja.
Bo na razie mamy dwie kwestie. Pierwsza jest potwierdzona przez samo zdarzenie – na drogę prawdopodobnie wybiegł łoś, a ciężarówka po próbie uniknięcia zderzenia uderzyła w drzewo. Druga pochodzi od kierowców korzystających z tej trasy. Twierdzą oni, że problemem mają być również zachowania części kierowców ciężarówek.
Czy rzeczywiście tak jest? To już może sprawdzić policja.
Źródło: Policja










